Do najmniejszych państw świata!

Czasami zamiast odwiedzać największe oraz najbardziej znane państwa, warto spróbować zapoznać się i z tymi najmniejszymi. Mogą one zaoferować wszystko to, co duże, a przy okazji zapewnić uroczą atmosferę. W mniejszych państwach również istnieje możliwość kontaktu z lokalną kulturą, ponieważ niewielka powierzchnia często wiąże się ze zwiększoną możliwością spotkania mieszkańców, a nie tylko turystów.

Wyjątkiem dla tej zasady jest najmniejsze państwo na świecie, które pełni przede wszystkim funkcję sakralną. Mowa oczywiście o Watykanie, w którym mieszkają wybrani duchowni, w tym oczywiście papież, a także zakonnice oraz żołnierze Gwardii Szwajcarskiej. Jednak żadne z nich nie posiada pełnego obywatelstwa, zamiast tego otrzymując tylko te tymczasowe. W Watykanie mieszka około 800 osób na powierzchni 44 hektarów. Do pracy przychodzi tam jednak około 3000 tysięcy osób każdego dnia. Mieszkają oni jednak poza murami Watykanu. Szacuje się, że rocznie państwo te zwiedza kilkanaście milionów osób rocznie.

Monako i Tauru

To właśnie te państwa w kolejności stanowią najmniejsze na całym świecie. Księstwo Monako zajmuje zaledwie 195 hektarów, na terenie których mieszka około 40 tysięcy osób. Jako ciekawostkę można podać, że flaga Monako wygląda jak nasza odwrócona polska flaga. Zamiast biało-czerwona, jest ona czerwono-biała. Jest to bardzo bogate państwo, w którym mieszkają przede wszystkim miliarderzy, dzięki zniesionemu podatkowi dochodowemu. Pozwala im to na cieszenie się swoim bogactwem, nie płacąc dodatkowego podatku państwu każdego miesiąca, czy też roku.

Taur to odrobinie większe państwo, zajmujące 213 hektarów i będące tak naprawdę wyspą na Oceanie Spokojnym. Mieszka na niej tylko 10 tysięcy obywateli, co jest związane z dość nietypową lokalizacją, a także dużą odległością do każdego większego państwa.

Tuvalu i San Marino

Te ostatnie dwa państwa zajmują łącznie mniej niż 1000 hektarów i dzięki swojemu śródziemnomorskiemu położeniu, każdego roku kuszą tysiące turystów. W Tuvalu mieszka tylko 10 tysięcy osób, przez swoje nietypowe położenie geograficzne. Duża część lądu zostaje każdego roku zalewana przez morze. Z kolei w enklawie włoskiej, San Marino, mieszka już prawie 30 tysięcy osób.